www.centrum-sauny.pl - Centrum Sauny

Król sauny

Listopad 24th, 2008

Pot ściekał z jego zaczerwienionej i opuchniętej twarzy, by opaść na pofałdowaną szyję i zatopić się w nadmiarze skóry na plecach. Sapał i stękał. Mimo tego nie opuszczał swojego stanowiska. Był królem tego nagrzanego miejsca. Był królem sauny. Praktycznie nie opuszczał swojego stanowiska, przesiadywał w nim prawie całe dnie. Nabył odporność na fale gorąca, które zalewały go jak woda morska. Przyzwyczaił się do buczenia starego pieca do sauny. Zresztą piec do sauny osiągnął równie sędziwy wiek jak król. Kilka razy zmienił pozycję, podniósł swe nalane ciało by przejść się po saunie. zanurzył wielkie łapska w beczce z chłodną wodą, by nanieść jej krople na klatkę piersiową i lica.

Sauna sprawiała wrażenie przytulnej.

Był w niej stół i wielka drewniana ławka, a w samym kącie ulokowany został fotel, wykonany z trwałego drewna, pięknie i artystycznie wyrzeźbiony. Król okupował ten zgrabny mebel i jedynie co jakiś czas wstawał by zrobić rundkę po gorącym pomieszczeniu. Do sauny przybywali co pewien czas słudzy, by spytać swojego pana, czy niczego mu nie brakuje. Zawsze odprawiał ich z kwitkiem. Przesiadując w saunie kontemplował te cenne chwile medytacją. Tylko w saunie mógł osiągnąć równowagę i spokój, które tak sprzyjało planowaniu i myśleniu. Dlatego tak szybko wcielił się w saunę, stał się jej częścią, podobnie jak ona wdarła do jego życia z tym swoim wszechogarniającym ciepłem nacierającym ciało króla miliardami cząsteczek pary wodnej.
Potrafił niemal przenieść się na wyższy poziom duchowy, pozostawiając swe ciało na siedzisku sauny. Wtedy czuł lekkość, na jaką nie mógł sobie pozwolić podczas ziemskiego bytowania. Pławił się w powietrzu sauny niczym duch jakiegoś wojownika, osiągając szczyt pozacielesnego jestestwa. Jego poddani nie rozumieli takiego stanu rzeczy, donosili nawet o szaleństwie króla. Jedni nawet wspominali korzystnym wpływie sauny na zdrowie władcy, ci byli bliżsi prawdy, choć nie dotknęli jej sedna. Początkowo król lubował w łaźni parowej. Łaźnia parowa była pierwszym wynalazkiem, jakie zaprojektował słynny architekt, który mieszkał przez jakiś czas w mieście. Po nim przybył następny i zadziwił wszystkich pomysłem stworzenia innego rodzaju uzdrowiska dla króla – sauny. Monarcha przystał na ten projekt i do dziś spędzał w saunie godziny każdego dnia. Jego szczęście dzieliła zona i syn, którzy na własną rękę sprawowali rządy, jedynie od czasu do czasu idąc za radą króla, wpisywali nowe akty i ustawy.
Ukrywali przed ludem fakt swoistego stanu zdrowia króla. Gdyby mieszkańcy się dowiedzieli rozpoczął by się bunt, a to w konsekwencji zakończyłoby się wybiciem wielu tysięcy osób. Jednak nikt nie wiedział, że król spędzać w saunie każdy dzień obmyśla szczególny plan. Niebawem miał go zastosować. Chciał stworzyć ogromną saunę, największą na świecie i zostać jej jedynym władcą. Dałby ludziom ciepło i spokój. Jednak jeszcze miał czas, czas potrzebny na opracowanie strategii. Cieszył się, że myślom o nim jak o wariacie, przynajmniej nie zaprzątają mu głowy i nie przerywają myśli, które się w jego umyśle gromadzą. Miał dużo czasu, niebawem zostanie władcą sauny, zjedna do siebie wszystkich, ale na razie miał czas…

Napisano w opowiadania

One Response

  1. Kinga

    ja tez chce miec swoja saune i byc w nie krolem

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.