www.centrum-sauny.pl - Centrum Sauny

Krótka historia z sauną w tle

Listopad 7th, 2008

Kiedyś do sauny wybrał się pewien człowiek wrogo nastawiony do wszelkich wygód. Był samotnik, bardzo skromny, mimo że uważał, że sauna to zbyt drogi wydatek, zdecydował się do niej pójść. Sauna jak każda sauna, wyglądała zupełnie niewinnie. Wszedł do środka, otulony frotowym ręcznikiem, a ulatniająca się gorąca para wodna tworzyła przyjemną aurę, wszechogarniającego ciepła. Człowiek, bardzo zdziwiony jak mu jest w saunie przyjemnie, usiadł wygodnie na drewnianej ławie, w pobliżu pieca do sauny. Nie było w saunie innych gości, tylko jeden człowiek, nieufny do wszelkich urządzeń, podchodzący do wszelkich wynalazków techniki z dystansem, ale o dziwo w saunie mu się spodobało. Panowała tam atmosfera przytulności, a taką właśnie preferował gość. Sauna nie była duża, raczej mniejsza, ale na korzyść- właśnie to sprawiało, że sauna osiągnęła ten stopień miłego i przyjemnego miejsca. Człowiek, zamknął oczy i zaczął marzyć – przestał czuć cokolwiek, oprócz błogiego ciepła, jakie ofiarowała mu sauna. Marzył. Rozmarzył się nad swoją przyszłością, poczuł siły witalne i moc, jakiej dotychczas – przed wizyta w saunie nie posiadał. Ten sympatyczny nastrój przerwali mu inni bywalcy sauny, którzy rozpoczęli dyskusję na interesujące ich tematy. Człowiek postanowił umknąć z czarującej sauny i powrócić do domu. Już u siebie, całkiem sam, począł zastanawiać się jak znów być tak szczęśliwym, jaki był w saunie. Po krótkim namyśle wziął do ręki słuchawkę i zadzwonił do firmy projektującej sauny. Zamówił saunę do domu. Czuł ogromną euforię ,jak dziecko przed pierwszą gwiazdką, zanim odpakuje prezenty spod choinki. Będzie miał swoją saunę. Mijały, dni, tygodnie, miesiące, a samotny człowiek cieszył się swoją sauną, spędzając tam swój wolny czas. Był dumny ze swojego zakupu, że oszczędności, które odkładał przez tyle lat powierzył na zakup sauny. Myślał, podczas tych pięknych chwil spędzanych w saunie – wreszcie zrobiłem coś dla siebie. Raz do domowej sauny zaprosił koleżankę z pracy, którą darzył sympatia, ale nieśmiałość nie pozwalała mu się przebić. Jego koleżanka zjawiała się co tydzień z wizytą w saunie i po jakimś czasie przyjaźń przerodziła się w miłość. Pobrali się, mieli dwoje dzieci i do dziś dzień swoje najcudowniejsze chwile spędzają w ulubionym miejscu – saunie.

Napisano w Sauny, opowiadania

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.